Była to miłość nieszczęśliwa, ponieważ ich losy potoczyły się tak, że po mimo dużej miłości do siebie zostały rozdzielone. Dziewczyna wróciła do rodzinnego domu i do codziennego życia, a prostytutka została skazana za morderstwo. Masz rację - może być, ale w tym filmie ta miłość nie była motywem przewodnim.
Córka i zięć nie besztają jej za to zwierzęce zachowanie, nie komentują jej. Wszystko w jej zachowaniu rozczula ich i nie zauważają negatywów. Jeśli próbuję coś komentować, mojej córce się to nie podoba – uważa, że jestem zbyt surowa dla wnuczki. W końcu to jeszcze dziecko. Jednak wnuczka ma już 3,5 roku.
Zakochałem się w mężatce - forum Aby mieć udany związek - dyskusja tomasz L.: Dorota J.: to uszaty straszliwie musisz - strona 9 - GoldenLine.pl Oferty pracy Profile pracodawców Centrum kariery пропозиції роботи
Oczywiście ze się kocha nie raz w zyciu. W szczególności narażone sa na to kilku letnie małżeństwa. Gdzie kobieta mezczyzna nie fascynuje jak kiedys.
Zakochałem się w mężatce - forum Aby mieć udany związek - dyskusja Dorota J.: Joanna W.: Dorota - strona 7 - GoldenLine.pl Oferty pracy Profile pracodawców Centrum kariery пропозиції роботи
Cześć. Jakiś rok temu zakochalem się w koleżance żony z pracy. To mi się zdarzyło pierwszy raz w życiu. Nie jestem typem kobieciarza i podrywacza. Dziś żałuję, że poszedłem za tym niezdrowym i zakazanym uczuciem. Należało to zwalczać. Okazalem sie słaby. Niestety. Emocje mnie przerosly.
bV3w. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-08-18 05:39:26 labtec Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-18 Posty: 4 Temat: żonaty, zakochany w mężatce; bez wzajemności???Witam wszystkich, nie szukałem nigdy wcześniej pomocy w tej formie, ale chyba przyszedł najwyższy czas!!! Otóż jestem już chyba "panem w średnim wieku" (38 lat!!!) i wydawałoby się, że powinienem znać życie i umieć sobie w nim radzić... Jednak wiek to nie wszystko.. postaram się krótko streścić swój problem: Jestem żonaty od 14 lat, mam córkę 14 lat prawie, czyli wpadka...ten mój pierwszy raz w wieku 24 lat... totalnie nieudany sex, ale córa jak ta lala (175 wzrostu w tej chwili); ożeniłem się, "bo wypadało", a nie tworząc nigdy wcześniej żadnego związku, wydawało mi się,że się ułoży i "miłość" w końcu przyjdzie.. Teraz po latach wiecznych kłótni nie mam już siły żyć dalej, wiedząc, że kolejny wieczór(wspólny czas), to znowu kłótnia o byle co... Myślałem zawsze o synu... udało się!!! Synek ma już prawie 3 lata(z żoną oczywiście!!!), wielkie moje szczęście; tyle że prawie go nie widzę, bo pracuję za granicą, w domu jestem kilka miesięcy w roku łącznie, ale za to prawie codziennie kryję przed kumplami z roboty "spocone oczy", bo mam świadomość, że coś ucieka mi w międzyczasie...może staroświecko jestem wychowany, ale bardzo ciągnie mnie do domu rodzinnego!!!Będąc za granicą poznałem koleżankę z sąsiedniej firmy.. córki w podobnym wieku...problemy z jej niezaradnym mężem... temat do długich rozmów, ale z powodów niezależnych, tylko krótkie wymiany informacji...dla mnie to pierwsza kobieta w życiu do której poczułem to "coś", chociaż nie musiałem... przez ponad półtora roku mieliśmy problem w zorganizowaniu intymnego spotkania w celu rozmowy!!! w końcu udało się i dowiedziałem się, że oczywiście "przyjaciółmi" możemy być; ona nie chce żyć z mężem(mąż w Polsce, ona za granicą, teraz z córką), w zasadzie samej jej dobrze, a jak będzie "w potrzebie" to sobie kogoś na chwilę znajdzie!!! Ale mnie oczywiście nie ma na tej, ani żadnej innej liście... a ja czuję że to moja "druga połówka"!!! Rozmawialiśmy właśnie o tym ostatnio i tylko potwierdziła, że nie potrzebuje mnie jako faceta(wielokrotnie pomagałem jej w ciężkich sytuacjach; nawet finansowo) i może dlatego mnie nie chce??? Z drugiej strony nie chcę stracić swojej rodziny, przecież pracuję na nich, ale czy mi nie należy się od życia choćby odrobina szczęścia??? Co mam dalej robić??? Czuję, że chciałbym ją bardzo mocno przytulić, pieścić... w końcu kochać... ale do tej pory nic takiego nie miało miejsca, chociaż korzystaliśmy ze wspólnej szatni i wchodząc odlatywałem na jej zapach... kilka miesięcy temu zmieniła pracę, a ja ciagle myślę, jak by ułozyło się z nią życie, każda sekunda minuty od kilkunastu miesięcy zaprząta mi głowę!!! To raczej nie jest normalne, dlatego proszę o POMOC!!!!!!!!! 2 Odpowiedź przez Wilczyca89 2012-08-18 11:11:28 Wilczyca89 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-27 Posty: 1,071 Odp: żonaty, zakochany w mężatce; bez wzajemności???Mówisz, że jesteś staroświecko wychowany i ważne jest dla Ciebie życie rodzinne, a jednocześnie robisz wszystko, aby Twoja rodzina się rozpadła, a żona i dzieci Cię znienawidziły. Nie możesz jednoczesnie mieć ciastka i zjeść ciastka. Nie możesz jednocześnie mieć żony i kochanki. Przecież na dobrą sprawę praktycznie nie znasz kobiety, która Cię teraz zauroczyła. Zastanów się, czy warto dla niej rzucać żonę i pokazywać dzieciom, że ich ojciec jest ostatnim "psem na baby", który poleci za inną, gdy jedynie poczuje "motylki w brzuchu". Praktycznie niczego nie napisałeś o swoich problemach w małżeństwie - może dałoby się jeszcze wszystko naprawić? 3 Odpowiedź przez pati31 2012-08-18 11:29:16 pati31 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: trener fitnessu,ratownik Zarejestrowany: 2012-02-28 Posty: 2,180 Wiek: 30 + Odp: żonaty, zakochany w mężatce; bez wzajemności??? Poznales inna i stwerdzasz ze Twje malzenstwo jest zle,to klasyka juz poczytaj watki na tym forum .Nie jestes jedyny ,kazda zona ma tyle samo powodow zeby zdradzac .Dlugoletni zwiazek to ciezka praca,nic samo nie nie kochasz zostaw kobiete i daj sobie spokoj .Staroswiecki? hehhehe jestes nowoczesny wlasnie . Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila.......... 4 Odpowiedź przez labtec 2012-08-19 02:42:54 labtec Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-18 Posty: 4 Odp: żonaty, zakochany w mężatce; bez wzajemności???Dzięki za odpowiedzi!!! W sumie mam juź prawie jasną sytuację: koleżanka napisała mi że nigdy nie będziemy razem...!!! Ale mi tak naprawdę wcale na tym chyba nie zależało, jedynie jak typowy samiec szukałem i dążyłem do fizycznego kontaktu czyli sexu??? Niby przyjaciółmi dalej możemy być, ale czy to ma sens??? Oczywiście dawno temu, na początku w zasadzie znajomości stwierdziła, że nie interesują ją żonaci faceci, potem zaprzyjaźnialiśmy się, ale mnie cały czas ciągnęło pożądanie... Po prostu chciałem przeżyć coś fajnego czego nie miałem jeszcze w zyciu!!! Tak to sobie wyobrażałem, ale ona nigdy nie powiedziała czegokolwiek, co by świadczyło że chce związać się ze mną!!!Widocznie źle odbierałem "sygnały", a wydawało mi się że mnie czasem kokietuje, szuka wsparcia i pomocy, bo jej mąż więcej robił problemów niż czegokolwiek dobrego...Przyznaję, że to mnie wydawało się że możliwe by było tak od czasu do czasu przespać się ze sobą, rozładować napięcie, ale okazało się że jest samowystarczalna i woli swój wibrator niż ładować się w jakiś związek!!!Zaznaczam, że nigdy nie uprawialiśmy sexu, nie pocałowałem nawet jej nigdy w usta, nie pieściłem jej ciała... Chociaż bardzo chciałem to zrobić i ciągle o tym myślałem, nawet jak kochałem się w domu z żoną, to po głowie chodziły mi myśli : jak by to z nią wyglądało??? Pragnęłem poznać jej ciało, sprawić jej przyjemność, ale widocznie zestarzeję się i nigdy nie zaznam przyjemności odkrycia innej kobiety niż żona!!!Czy uda mi się utrzymać swoją żądzę i pozostać tylko kolegą i przyjacielem??? Nie chcę jej skrzywdzić zrywając całkowicie kontakt, bo to przecież wszystko moja wina, to mi to ubzdurało się w głowie i myślałem, że uda mi się ją "zaliczyć" (jakby tego nie nazwać sprowadza się do sexu), o tym cały czas rozmyślałem, wiele nocy nie naprawdę pierwszy raz w życiu zacząłem słuchać miłosnych piosenek zagłębiając się w teksty i analizować je!!! Wydawało mi się, że jestem w niej zakochany, byłem strasznie zazdrosny gdy cokolwiek usłyszałem od niej albo znajomych o tym że się gdzieś bawiła, z kimś spotkała itp!!!Żadnemu kumplowi nie mogłem się pochwalić, że nie "stuknąłem" laski, z nikim w zasadzie o tym nie mogłem pogadać, tylko mieliło mi się to wszystko w głowie!!!Powiedzcie teraz czy jestem normalny, czy mam się leczyć, bo coś muszę w życiu zmienić!!! 5 Odpowiedź przez Kawencja 2012-08-21 11:53:57 Kawencja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-25 Posty: 1,826 Odp: żonaty, zakochany w mężatce; bez wzajemności??? labtec napisał/a:Powiedzcie teraz czy jestem normalny, czy mam się leczyć, bo coś muszę w życiu zmienić!!!Przede wszystkim przestan obsesyjnie myslec o tej drugiej. Z doswiadczenia wiem, ze w niej widzisz wszystko to, czego brakuje CI w zyciu, ale to jest tylko w Twojej glowie. Ona moze byc zupelnie inna osoba. Jestes normalny, po prostu nakreciles sie na cos tak bardzo, ze zyjesz marzeniami. Co z Twoim zwiazkiem? Nie chcesz o niego powalczyc? Jakas terapia moze? Moze po takiej terapi zaczniecie rozmawiac z zona jak ludzie i przestaniecie sie klocic? Fajne masz dzieciaki, nie warto troche o nie zawalczyc? 6 Odpowiedź przez labtec 2012-08-22 02:42:43 Ostatnio edytowany przez labtec (2012-08-22 02:53:28) labtec Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-18 Posty: 4 Odp: żonaty, zakochany w mężatce; bez wzajemności??? Kawencja napisał/a:labtec napisał/a:Powiedzcie teraz czy jestem normalny, czy mam się leczyć, bo coś muszę w życiu zmienić!!!Przede wszystkim przestan obsesyjnie myslec o tej drugiej. Z doswiadczenia wiem, ze w niej widzisz wszystko to, czego brakuje CI w zyciu, ale to jest tylko w Twojej glowie. Ona moze byc zupelnie inna osoba. Jestes normalny, po prostu nakreciles sie na cos tak bardzo, ze zyjesz marzeniami. Co z Twoim zwiazkiem? Nie chcesz o niego powalczyc? Jakas terapia moze? Moze po takiej terapi zaczniecie rozmawiac z zona jak ludzie i przestaniecie sie klocic? Fajne masz dzieciaki, nie warto troche o nie zawalczyc?Dawno temu ktoś mądry powiedział, że w życiu trzeba mieć marzenia... no to właśnie je mam, lub "miałem" w głowie!!! Problem w tym, że w życiu zabrakło mi całej tej otoczki związku dwojga ludzi!! nigdy nie "chodziłem". nie było czasu "narzeczeństwa"... I tak naprawdę, nie mam swojej żonie złego za to, bo wiem że to ja mam problem, ona mnie kocha... a ja ją "muszę"!!! Oczywiście mamy wspaniałe dzieci, moi rodzice ciągle pomagają... ale ja mam odczucie, ze tak dużo straciłem nie "poznając" innych kobiet!!!Dalej nie wiem co mam robić... wiem, że nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka... tylko że ja go jeszcze nigdy w życiu nie spróbowałem!!! I to jest mój problem!!! staram nie nakręcać się, ale chyba chęć zdobycia czegoś innego ciągle tryumfuje...Tak naprawdę to dokładnie jest w mojej głowie, może i faktycznie nie znam jej, ale nigdy w życiu do nikogo nie czulem takiej "mięty"...Dobra, macie mnie na widelcu... chyba tylko pożadanie mnie z nią łączy, ale tak tego mi w zyciu brak... 7 Odpowiedź przez Kawencja 2012-08-22 13:49:06 Kawencja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-25 Posty: 1,826 Odp: żonaty, zakochany w mężatce; bez wzajemności??? labtec napisał/a:Dawno temu ktoś mądry powiedział, że w życiu trzeba mieć marzenia... no to właśnie je mam, lub "miałem" w głowie!!! Problem w tym, że w życiu zabrakło mi całej tej otoczki związku dwojga ludzi!! nigdy nie "chodziłem". nie było czasu "narzeczeństwa"... I tak naprawdę, nie mam swojej żonie złego za to, bo wiem że to ja mam problem, ona mnie kocha... a ja ją "muszę"!!! Oczywiście mamy wspaniałe dzieci, moi rodzice ciągle pomagają... ale ja mam odczucie, ze tak dużo straciłem nie "poznając" innych kobiet!!!Dalej nie wiem co mam robić... wiem, że nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka... tylko że ja go jeszcze nigdy w życiu nie spróbowałem!!! I to jest mój problem!!! staram nie nakręcać się, ale chyba chęć zdobycia czegoś innego ciągle tryumfuje...Tak naprawdę to dokładnie jest w mojej głowie, może i faktycznie nie znam jej, ale nigdy w życiu do nikogo nie czulem takiej "mięty"...Dobra, macie mnie na widelcu... chyba tylko pożadanie mnie z nią łączy, ale tak tego mi w zyciu brak...JA Cie bardzo przepraszam, ale takie mysli to przychodza w momencie kryzysu wieku sredniego, poczytaj sobie w necie. Mozna znalezc wiele fajnych artykulow, ktore moga pomoc. Ja Ci proponuje jednak isc do terapeuty. Ze soba. Bo nie mozna przed 40-tka wrocic do czasu, kiedy sie mialo lat 15. To bylo, minelo. Kazdy przezywa zycie inaczej. A Tobie sie zachcialo innej d... za przeproszeniem. Zdobycie czegos innego bedzie sie wiazalo z rozwaleniem rodziny, bo zachcialo Ci sie przewartosciowac swoje zycie od tylka strony i w jakims obledzie uwazasz, ze tak wiele Cie ominelo. To nie fair w stosunku do ludzi, ktorzy Cie kochaja. tak wiec moze wizyta u specjalisty pomoze Ci pozbierac sie do kupy. 8 Odpowiedź przez Kyntia 2012-08-22 14:02:28 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-08-22 14:22:50) Kyntia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-15 Posty: 604 Wiek: 32 Odp: żonaty, zakochany w mężatce; bez wzajemności??? labtec napisał/a:ale córa jak ta lala (175 wzrostu w tej chwili)Oceniasz córkę po wzroście? Ma 175 wzrostu więc jest jak ta lala?Myślę że ejszcze nie dorosłeś do napisał o niej w sensie zachowania,madrosci itp. świadczyłoby to o Twojej napisał/a:ożeniłem się, "bo wypadało"nie istnieje coś takiego: żenię się bo wypadało...skrzywdziłeś siebie,zonę i podjąć się odpowiedzialności,płacić alimenty na dziecko,uczestniczyć w jej zyciu mając dobre kontakty z jej że być może starałeś się stanąc na wysokości zadania i coś sklecić,ale bez miłości nic się nie napisał/a:. Myślałem zawsze o synu... udało się!!! Synek ma już prawie 3 lata(z żoną oczywiście!!!), wielkie moje szczęście; tyle że prawie go nie widzę, bo pracuję za granicą, w domu jestem kilka miesięcy w roku łącznie, ale za to prawie codziennie kryję przed kumplami z roboty "spocone oczy", bo mam świadomość, że coś ucieka mi w międzyczasieNie rozumiem tego, uprzednio przeczytawszy to:labtec napisał/a:Teraz po latach wiecznych kłótni nie mam już siły żyć dalej, wiedząc, że kolejny wieczór(wspólny czas), to znowu kłótnia o byle co...Widzisz ze nie ma między Wami miłości,szarpiesz się z żoną dzień w dzień na oczach córki a drugie dziecko Ci było w głowie?Skrzywdziłeś następną niewinną znów mogę napisać że jesteś niedojrzały napisał/a:Będąc za granicą poznałem koleżankę z sąsiedniej firmy.. córki w podobnym wieku...latego mnie nie chce??? Z drugiej strony nie chcę stracić swojej rodziny, przecież pracuję na nich, ale czy mi nie należy się od życia choćby odrobina szczęścia??? Co mam dalej robić??? Czuję, że chciałbym ją bardzo mocno przytulić, pieścić..problemy z jej niezaradnym mężem... temat do długich rozmów, ale z powodów niezależnych, tylko krótkie wymiany informacji...dla mnie to pierwsza kobieta w życiu do której poczułem to "coś", chociaż nie musiałem... przez ponad półtora roku mieliśmy problem w zorganizowaniu intymnego spotkania w celu rozmowy!!! w końcu udało się i dowiedziałem się, że oczywiście "przyjaciółmi" możemy być; ona nie chce żyć z mężem(mąż w Polsce, ona za granicą, teraz z córką), w zasadzie samej jej dobrze, a jak będzie "w potrzebie" to sobie kogoś na chwilę znajdzie!!! Ale mnie oczywiście nie ma na tej, ani żadnej innej liście... a ja czuję że to moja "druga połówka"!!!Zajmij się wychowaniem myśl przyszła mi mądra opowieść mojej babci, jak to pies z własnej miski nie chcial jeść, nie doceniał, zobaczył na podworku obok miske tego samego żarła, chciał zjeśc ale go drugi pies odpedzil,glodny przychodził do własnej..a tu o proszę... to Ci da coś do napisał/a:Czuję, że chciałbym ją bardzo mocno przytulić, pieścić... w końcu kochać... ale do tej pory nic takiego nie miało miejscaKobieta jest mądra. Ot co. Za zonatego się nie wezmie i szacunek dla napisał/a:To raczej nie jest normalne, dlatego proszę o POMOC!!!!!!!!!Nie, nie ejst normalne...jest chamskie,nieodpowiedzialne,myślisz tym co masz w majtkach nie szarymi o pomoc...w czym? Jak zdradzić zonę...jak nakłonić tamtą do seksu?Wez rozwod, wtedy Ci nie pisz ze nie rozejdziesz sie bo ja kochasz, czy ze wzgledu na dzieci nie potrafisz odejsc,bo skoro zalezy ci na dzieciak wybralbys mniejsze napisał/a:Ale mi tak naprawdę wcale na tym chyba nie zależało, jedynie jak typowy samiec szukałem i dążyłem do fizycznego kontaktu czyli sexu??? Niby przyjaciółmi dalej możemy być, ale czy to ma sens??? Oczywiście dawno temu, na początku w zasadzie znajomości stwierdziła, że nie interesują ją żonaci faceci, potem zaprzyjaźnialiśmy się, ale mnie cały czas ciągnęło pożądanie... Po prostu chciałem przeżyć coś fajnego czego nie miałem jeszcze w zyciu!!! Tak to sobie wyobrażałem, ale ona nigdy nie powiedziała czegokolwiek, co by świadczyło że chce związać się ze mną!!!Widocznie źle odbierałem "sygnały", a wydawało mi się że mnie czasem kokietuje, szuka wsparcia i pomocy, bo jej mąż więcej robił problemów niż czegokolwiek dobrego...Przyznaję, że to mnie wydawało się że możliwe by było tak od czasu do czasu przespać się ze sobą, rozładować napięcie, ale okazało się że jest samowystarczalna i woli swój wibrator niż ładować się w jakiś związek!!!Zaznaczam, że nigdy nie uprawialiśmy sexu, nie pocałowałem nawet jej nigdy w usta, nie pieściłem jej ciała... Chociaż bardzo chciałem to zrobić i ciągle o tym myślałem, nawet jak kochałem się w domu z żoną, to po głowie chodziły mi myśli : jak by to z nią wyglądało??? Pragnęłem poznać jej ciało, sprawić jej przyjemność, ale widocznie zestarzeję się i nigdy nie zaznam przyjemności odkrycia innej kobiety niż żona!!!Czy uda mi się utrzymać swoją żądzę i pozostać tylko kolegą i przyjacielem??? Nie chcę jej skrzywdzić zrywając całkowicie kontakt, bo to przecież wszystko moja wina, to mi to ubzdurało się w głowie i myślałem, że uda mi się ją "zaliczyć" (jakby tego nie nazwać sprowadza się do sexu), o tym cały czas rozmyślałem, wiele nocy nie naprawdę pierwszy raz w życiu zacząłem słuchać miłosnych piosenek zagłębiając się w teksty i analizować je!!! Wydawało mi się, że jestem w niej zakochany, byłem strasznie zazdrosny gdy cokolwiek usłyszałem od niej albo znajomych o tym że się gdzieś bawiła, z kimś spotkała itp!!!Żadnemu kumplowi nie mogłem się pochwalić, że nie "stuknąłem" laski, z nikim w zasadzie o tym nie mogłem pogadać, tylko mieliło mi się to wszystko w głowie!!!Powiedzcie teraz czy jestem normalny, czy mam się leczyć, bo coś muszę w życiu zmienić!!!Boże nie mam słów na Ciebie...dzien po napisaniu posta przyznajesz się że myślałeś fiutkiem,nie mózgiem,ale dalej starasz sie wircić dziurę w brzuchu,znalezc jakis sposob zeby sie z nią przespac...labtec napisał/a:Dalej nie wiem co mam robić... wiem, że nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka... tylko że ja go jeszcze nigdy w życiu nie spróbowałem!!! I to jest mój problem!!! staram nie nakręcać się, ale chyba chęć zdobycia czegoś innego ciągle tryumfuje...Tak naprawdę to dokładnie jest w mojej głowie, może i faktycznie nie znam jej, ale nigdy w życiu do nikogo nie czulem takiej "mięty"...Dobra, macie mnie na widelcu... chyba tylko pożadanie mnie z nią łączy, ale tak tego mi w zyciu brak...Ale czego nie sprubowałeś? Seksu nie masz od zony? A jak wygląda Wasz ten seks?A może coś trzeba by zmienić aby był fajny i ogólnie po cholerę Ci związek w którym jedna strona kocha...to jest oszustwo,chamstwo. Męczenie siebie...jej i dzieciaków. Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych. 9 Odpowiedź przez labtec 2012-08-22 20:41:57 labtec Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-18 Posty: 4 Odp: żonaty, zakochany w mężatce; bez wzajemności???Dzięki wszystkim za sugestie i spostrzeżenia!!! Powiem szczerze, że potrzebowałem takiego "kubła zimnej wody" z czyjegoś innego punktu widzenia!!! Rozłożyłyście mnie na łopatki, a "Kyntia" na czynniki pierwsze!!!To teraz jeszcze powiedzcie konkretnie jaki specjalista jest mi potrzebny, żebym mógł spróbować "podleczyć się", jak za 2 tygodnie pojadę w końcu do domu na urlop??? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 12 ] 1 2012-07-08 11:59:01 krzys 28 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-08 Posty: 2 Temat: zakochałem sie w mężatce a ja tez mam zone ona ma dziecko i ja co robiwitam ostatnio pojechałem do kolegi poznałem fantastyczna kobiete odrazu sie sobie spodobalismy . Długo razem spedzilismyczasu rozmawiało sie jak nigdy dotad w moim zyciu ona powiedziała mi to samo . byłem tylko weekend ale tak mnie udezyło ze strach , nie moge jesc ,spac nie moge sie skupic w pracy . A do tego ciagle do siebie dzwonimy, piszemy . Ja mieszkam od niej 300 km ona ma meza dziecko i ja mam zone i tez diecko nie wiem co mam zrobic nie moge myslec tylko o sobie mam przeciez moja córeczke POMOCY sadze ze i tak mi nie pomoze le musiałem wyrzucic to z sibie pozdrawiam 2 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-07-08 12:12:05 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: zakochałem sie w mężatce a ja tez mam zone ona ma dziecko i ja co robi Fascynacja inną osobą jest rzeczą naturalną. Tyle tylko, że Ty podjąłeś decyzję o nawiązaniu bliższych kontaktów z tą kobietą. Też się zdarza. Nie wierzę jednak, że nie wiesz, co masz zrobić. Rozumiem, że masz problem z podjęciem decyzji, bo i jedna nęci, i druga kusi, i trzecia Są trzy sposoby rozwiązania Twej sytuacji, a wybór należy do Ciebie:1. utrzymujesz dalszy kontakt z obiektem swej fascynacji, podejmujecie romans a każde z was trwa w swym związku;2. odchodzisz od żony, a ta fantastyczna kobieta od męża i razem tworzycie związek bardziej lub mniej formalny;3. urywasz kontakt z tą kobietą i wracasz na łono swej rodziny, odnajdując uczucia do własnej żony. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 3 Odpowiedź przez złudzenie 2012-07-08 13:23:52 złudzenie Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-11 Posty: 283 Odp: zakochałem sie w mężatce a ja tez mam zone ona ma dziecko i ja co robi Zakochałeś się ....myslę że to za dużo powiedziane. Raczej zauroczyłeś, jesteś zafascynowany ale nie tę kobietę raz w życiu i byłbyś gotowy zostawić swoja rodzinę dla niej? przeciez tak naprawdę nie znasz jej w ze ona równiez ma rodzinę a skąd pewność ze ona mysli o Tobie w taki sam sposób co Ty? Zbyt wiele sobie wyobrażasz oby tylko ta Twoja fascynacja nie doprowadziła do rozpadu twojego i jej małżeństwa by później okazało sie że jednak to nie to że byłes zbyt pochopny w ocenie trzy wyjścia z tej sytuacji o których napisał Wielokropek i teraz od Ciebie zależy jak postapisz. Nie mniej jednak dobrze sie zastanów by kogoś nie skrzywdzić i by później nie żałować. Nie kłamstwa lecz prawda zabija nadzieję 4 Odpowiedź przez krzys 28 2012-07-08 14:23:17 krzys 28 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-08 Posty: 2 Odp: zakochałem sie w mężatce a ja tez mam zone ona ma dziecko i ja co robimasz racjewiem ze to moze byc zauroczenie ale od bardzo dawna nie czułem tego a jak czułem i moge wnioskowac ze to miłosc ale ona uwaza tak samo jak ja . Gdybym to ja tylko tak uwazał dałbym sobie spokój . To ona wszystko zaczeła ja jej pomogłem kontynuowac ten flirt. Wiedziałem ze to jest nie w porządku ale tobyło silniejsze ode mnie mam mętlik w głowie .Chce być rozzsądny ale serce mi nie pozwala 5 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-07-08 14:27:19 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: zakochałem sie w mężatce a ja tez mam zone ona ma dziecko i ja co robi Widać doskonale, że decyzję już podjąłeś, a teraz tylko, również tu na forum, szukasz usprawiedliwienia dla niej. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 6 Odpowiedź przez Cryspine 2012-07-08 19:04:49 Ostatnio edytowany przez Lena76 (2012-07-08 19:27:21) Cryspine Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-08 Posty: 10 Odp: zakochałem sie w mężatce a ja tez mam zone ona ma dziecko i ja co robiJa jestem mężatką w nieszczęśliwym związku od siedmiu lat- mąż mnie nie kocha i pije- mam córeczkę. Zakochałam się w żonatym koledze z pracy. Nawiązaliśmy romans. On nie mógł uwierzyć, że taka kobieta jak ja, mogła zwrócić na niego uwagę. Szalał ze szczęścia, coraz bardziej mnie od siebie uzależniał, pozyskiwał moje zaufanie, planował wspólną przyszłość, obrażał się, gdy mu nie wierzyłam, że porzuci dla mnie rodzinę, przyśpieszał tempo, nalegał na częstsze spotkania. W końcu uwierzyłam, że mnie kocha, oddałam mu siebie bez reszty, podporządkowałam mu swoje życie, a on... Po dwóch miesiącach stwierdził, że nie potrafi zostawić dzieci i wszystko zakończył. Doszedł do wniosku, że w życiu miłość nie jest najważniejsza. To, jak teraz cierpię, wiem tylko ja. Ból nie do zniesienia, gdyby nie dziecko odebrałabym sobie życie. Nie rób nadziei swojej ukochanej, jeśli nie masz pewności, że twoje uczucie wszystko przetrzyma. A ta sytuacja jest bardzo skomplikowana i nie ma z niej łatwego wyjścia, zawsze ktoś będzie cierpiał. Ja, gdybym mogła cofnąć czas, nie weszłabym w tę relację. Ból przyćmił wszystkie cudowne chwile. I jeszcze bardziej niż przedtem potrzebuję miłości, tylko jak ją znaleźć? 7 Odpowiedź przez Magdazzz 2012-07-08 21:57:44 Magdazzz Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-05-28 Posty: 149 Odp: zakochałem sie w mężatce a ja tez mam zone ona ma dziecko i ja co robiKos tu napisał, ze nie można się tak szybko zakochać?? można. Tez tak myślałam, dopóki się właśnie tak szybko nie zakochałam. Od razu wiedziałam, ze to jest to. Współczuje Ci, bo walka serca z rozumem jest bardzo ciężka, a rezygnacja z uczuć w imię odpowiedzialności i dobra innych jest nie lada wyzwaniem. Proponuje przeczekać. Jeżeli Twoje i jej małżeństwo do tej pory było udane, nie chcesz krzywdzić innych i tracić w jakimś stopniu dziecka - zdusisz to uczucie w sobie. Traktuj to jak choroba, którą trzeba leczyć - zero kontaktu z ta dziewczyna, a CZAS zrobi swoje. Pozostanie tylko potem myślenie... a co by było gdyby... ale niestety jesteśmy tak skonstruowani, ze żyjemy bardziej dla innych, nie siebie, rezygnujemy ze swoich pragnień nie chcąc krzywdzić innych i nie narażając się na opinie moralistów. Musisz wybrać pomiędzy czymś ważnym i ważniejszym, nie zapominając, ze Twoja decyzja odbije się na losach kilkorga ludzi... 8 Odpowiedź przez SmartFox 2012-07-09 01:19:55 SmartFox Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-07 Posty: 41 Odp: zakochałem sie w mężatce a ja tez mam zone ona ma dziecko i ja co robi krzys 28 napisał/a:moge wnioskowac ze to miłosc ale ona uwaza tak samo jak ja . Gdybym to ja tylko tak uwazał dałbym sobie spokój . To ona wszystko zaczeła ja jej pomogłem kontynuowac ten że tak szybko się zauroczyłeś. Może ona po prostu szuka kogoś i Cie poderwała? Może jest zdesperowana? Oboje jesteście? 9 Odpowiedź przez pati31 2012-07-10 14:48:02 pati31 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: trener fitnessu,ratownik Zarejestrowany: 2012-02-28 Posty: 2,180 Wiek: 30 + Odp: zakochałem sie w mężatce a ja tez mam zone ona ma dziecko i ja co robi Mozna sie zakochac bedac w zwiazku ,to nie wiezienie ,ale zwiazek trzeba zakonczyc ,a nie tkwic w obludzie i ranic innych. Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila.......... 10 Odpowiedź przez wuzetka 2012-07-12 18:00:46 wuzetka Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: fotograf Zarejestrowany: 2012-05-27 Posty: 123 Wiek: 42 Odp: zakochałem sie w mężatce a ja tez mam zone ona ma dziecko i ja co robi Typowe zauroczenie. Przejdzie Ci. 11 Odpowiedź przez luc 2012-07-12 18:22:22 luc Mistrzyni Gry Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-05 Posty: 21,121 Odp: zakochałem sie w mężatce a ja tez mam zone ona ma dziecko i ja co robi Magdazzz napisał/a:Kos tu napisał, ze nie można się tak szybko zakochać?? można. Tez tak myślałam, dopóki się właśnie tak szybko nie zakochałam. Od razu wiedziałam, ze to jest to. Współczuje Ci, bo walka serca z rozumem jest bardzo ciężka, a rezygnacja z uczuć w imię odpowiedzialności i dobra innych jest nie lada wyzwaniem. Proponuje przeczekać. Jeżeli Twoje i jej małżeństwo do tej pory było udane, nie chcesz krzywdzić innych i tracić w jakimś stopniu dziecka - zdusisz to uczucie w sobie. Traktuj to jak choroba, którą trzeba leczyć - zero kontaktu z ta dziewczyna, a CZAS zrobi swoje. Pozostanie tylko potem myślenie... a co by było gdyby... ale niestety jesteśmy tak skonstruowani, ze żyjemy bardziej dla innych, nie siebie, rezygnujemy ze swoich pragnień nie chcąc krzywdzić innych i nie narażając się na opinie moralistów. Musisz wybrać pomiędzy czymś ważnym i ważniejszym, nie zapominając, ze Twoja decyzja odbije się na losach kilkorga ludzi...Zgadzam się z tą radą. I najprawde to wygląda na zauroczenie. Podekscytowanie jakiego już nie czułeś ostatnio z żoną. To minie, wierz mi i będziesz rad, że nie dałeś się ponieść. A, że mogło być ekscytująco? Tak, tylko czy warto? Posty [ 12 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
Tekst piosenki: 1. Tyle obietnic i tyle słów, Lecz Ciebie nie ma, nie ma Cię tu. Mówiłaś wtedy, że kochasz mnie Lecz jedna prawda tajemnicą jest. Twój piękny domek, cudowny mąż I dwójka dzieci biega gdzieś wciąż. A Twe uczucie nie liczy się Już więcej nie kłam, nie kocham Cię. Ref: Zakochałem się w mężatce Zakochałem się i to był błąd. Zakochałem się na zawsze Zajętych kobiet już więcej nie. x2 2. Kto by pomyślał, że to jest gra Twoje uczucie to zwykły fałsz. Kłamałaś jemu, kłamałaś mi Jak Ty kobieto mogłaś z tym żyć? Powiem Ci jedno, już odczep się Nie łam mi serca, oszczędź mi łez. Twój czas już minął, nie liczysz się Czasu nie cofnę, lecz nie znam Cię. Ref: Zakochałem się w mężatce Zakochałem się i to był błąd. Zakochałem się na zawsze Zajętych kobiet już więcej nie. x2 Ref: Zakochałem się w mężatce Zakochałem się i to był błąd. Zakochałem się na zawsze Zajętych kobiet już więcej nie. x2 Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
zapytał(a) o 11:44 Zakochałam się w żonatym mężczyźnie od 8 msc spotykam się z takim fajnym chłopakiem i wgl okazało się że on ma żone i dziecko ... a ja się zakochałam i nie wiem co teraz zrobić... cieżko tak skończyć tą znajomość dodam że jest ode mnie starszy o 12 lat i to był szaalony "związek" Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2015-04-30 11:49:07 Odpowiedzi ilcia576 odpowiedział(a) o 11:50 A wiedziałaś o tym wcześniej że ma żonę i dziecko ? Jeśli nie to Cię oszukał i od takich lepiej jak najdalej. A najlepiej będzie jak powiesz mu co do niego czujesz. widać że to jakiś babiarz ma zonę i dziecko a spotyka się jeszcze z Tobą no pięknie. Hej. Widocznie koles jest po prostu du pk iem mając rodzine spotyka się z Tobą zapewne to jedynie przelotna sytuacja.. niedlugo i Ciebie kopnie.. bo On przeciez ma rodzine (tak sie bedzie tlumaczyl) jesli jednak cos miedzy Wami sie ulozy to Ciebie potraktuje jak zonę i tyle. Najlepiej nie wdawaj sie z Nim w zadne relacje. Darku22 odpowiedział(a) o 12:23 Wykorzystał Ciebie i swoja rodzine, po prostu się wami zabawił, zostaw go jak najszybciej Ćandi odpowiedział(a) o 20:28 Oszukał ciebie. Według mnie traktuję ciebie jako przygodę. Nawet pewnie nie ma zamiaru się rozwieść. Powinnaś zakończyć tą znajomość. Nie był fair wobec ciebie. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Więcej wierszy na temat: Miłość « poprzedni następny » Zakochałem się w wariatce Zakochałem A co miałem Do cholery Kawalerem Zostać…wciąż siedzieć przy „ćwiartce” ? Ożeniłem się z wariatką Ożeniłem Źle zrobiłem? Więc mam za to ! Co wy na to? Koniec już z tą twoją „ćwiartką” ! Żyję z nią, chociaż jest chytra Żyję Piję Jej nie zdradzam Se dogadzam Zamiast ćwiartki – mam pół litra Chcę się rozwieźć z tą wariatką Chcę się rozwieźć Bo mi truje Piszę powieść Pod tytułem : „Miłość półlitrówki z ćwiartką” Jak mi ciężko – Boże Wielki Jak mi ciężko Chodź koleżko Weź koledze Pomóż w biedzie Posprzedawać te butelki I wytłumacz mi więc zatem ; Kto tu wreszcie jest wariatem !? Napisany: 2006-10-27 Dodano: 2006-10-27 18:27:56 Ten wiersz przeczytano 969 razy Oddanych głosów: 39 Aby zagłosować zaloguj się w serwisie « poprzedni następny » Dodaj swój wiersz Wiersze znanych Adam Mickiewicz Franciszek Karpiński Juliusz Słowacki Wisława Szymborska Leopold Staff Konstanty Ildefons Gałczyński Adam Asnyk Krzysztof Kamil Baczyński Halina Poświatowska Jan Lechoń Tadeusz Borowski Jan Brzechwa Czesław Miłosz Kazimierz Przerwa-Tetmajer więcej » Autorzy na topie kazap Ola Bella Jagódka anna AMOR1988 marcepani więcej »
jestem żonaty zakochałem się w mężatce