Dlaczego na Kwaterę Hitlera. wybrano właśnie Gierłoż? Decyzje o budowie Wilczego Szańca podjęto w 1940 roku, a konkretnie 27–29 sierpnia, gdy płk Rudolf Schmundt – szef adiutantury Hitlera, dr Fritz Todt – minister uzbrojenia i amunicji, mjr Gerhard Engel – adiutant Hitlera – przeprowadzili rekonesans lasu Gierłoskiego Wilczy Szaniec – Święta Lipka. Ilość dni: 1 DZIEŃ. Termin do uzgodnienia. Wyślij zapytanie: biuro@variustur.pl. 1. DZIEŃ. Przyjazd do Stoczka Klasztornego. Zwiedzanie Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju i nawiedzenie obrazu Matki Bożej Stoczkowskiej. Jest to kopia obrazu Matki Boskiej Zbawienia Ludu Rzymskiego (Salus Populi Wilczy Szaniec był zamaskowanym miasteczkiem, stanowiącym w latach 1941-1944 główną kwaterą Adolfa Hitlera. Wybudowaną na wschód od wsi Gierłoż osadę tworzyły schrony, lotniska, elektrownie, baraki, dworzec kolejowy i ciepłownie. To tu miał miejsce w lipcu 1944 r. nieudany zamach na Hitlera. Także tu, w samym sercu Mazur Odrestaurować Wilczy Szaniec. Joanna Berendt. 20 września 2012, 10:27. FACEBOOK. X. KOPIUJ LINK. Przez niemal trzy lata Hitler kierował Trzecią Rzeszą z potężnego kompleksu bunkrów i budynków schowanych w tutejszych lasach. To stąd - z miejsca zwanego Wilczym Szańcem - wychodziły rozkazy leżące u podstaw nazistowskiego ludobójstwa. Wolfsschanze czyli Wilczy Szaniec w Gierłoży.Znajdują się tu ruiny kwatery głównej Adolfa Hitlera.Tu 20 lipca 1944r. Claus Schenk von Stauffenberg dokonał Wilczy Szaniec dziś. Z racji tego, że kwatera została wysadzona w powietrze, obecnie możemy podziwiać głównie tylko ruiny bunkrów. Do części z nich możemy zajrzeć, a do niektórych nawet wejść do środka. VQ3yUby. Wysadzenie Wilczego Szańca było przedsięwzięciem, któremu niemieccy saperzy z braku czasu i odpowiedniej ilości materiałów wybuchowych nie sprostali - mówi PAP historyk Daniel Chraniuk z gdańskiego Muzeum II Wojny Światowej. Obiekty wysadzono w nocy z 24 na 25 stycznia 1945 r. PAP: Dlaczego kwatera główna Hitlera zbudowana została w Gierłoży? Daniel Chraniuk: Centralnym niemieckim ośrodkiem dowodzenia w czasie II wojny światowej była Kwatera Główna fuehrera Adolfa Hitlera. Do 1941 r. nie miała ona swojej stałej siedziby. Sytuacja uległa zmianie, kiedy III Rzesza rozpoczęła przygotowania do wojny ze Związkiem Radzieckim. Wówczas jesienią 1940 r. zapadła decyzja o budowie stałej siedziby, która pomieści także Naczelne Dowództwo Sił Zbrojnych III Rzeszy (Oberkommando der Wehrmacht – OKW). Pomysł na lokalizację kwatery w lasach koło Gierłoży przedstawił Hitlerowi inż. Fritz Todt. Kierował on wówczas stworzoną przez siebie paramilitarną „Organization Todt”, która była odpowiedzialna za budowę wielu obiektów wojskowych. Todt znał dobrze okolice Gierłoży i był stałym bywalcem istniejącego tam domu wypoczynkowego – Kurhausu. Za wybraną przez niego lokalizacją przemawiała bliskość przyszłego frontu i względne bezpieczeństwo. Obszar wokół Kętrzyna zaliczał się do Giżyckiego Rejonu Umocnień. Rozległe jeziora i bagna stanowiły naturalną barierę ochronną. Teren był gęsto zalesiony, co dawało możliwość dobrego maskowania przeciwlotniczego, i słabo zaludniony, dzięki czemu liczono na możliwie długie utrzymanie lokalizacji kwatery w tajemnicy. Pierwsze prace budowlane rozpoczęto późną jesienią 1940 r. pod pozorem budowy zakładów chemicznych „Askania”. Przy budowie jednocześnie pracowało około 2-3 tys. robotników, pierwszy etap prac zakończono dopiero późnym latem 1941 r. Następnie na przełomie 1941-42 r. i w 1944 r. kwatera była rozbudowywana. Początkowo, dla bezpieczeństwa, przy budowie zatrudniano wyłącznie Niemców. Później, przy rozbudowach, do Gierłoży przywieziono także robotników przymusowych z Polski, Francji i Związku Radzieckiego. Daniel Chraniuk: Nazwę „Wilczy Szaniec” (Wolfsschanze) nadał kwaterze sam Adolf Hitler, który przybył tam 24 czerwca 1941 r., dwa dni po niemieckim ataku na Związek Radziecki. Obecny kształt "Wilczy Szaniec" osiągnął dopiero po rozbudowie w 1944 r. Otoczony zasiekami z drutu kolczastego i polami minowymi kompleks zajmował powierzchnię około 250 ha. Wewnątrz podzielony był na trzy strefy bezpieczeństwa, które czasowo zamieszkiwało ponad 2000 osób. Nazwę „Wilczy Szaniec” (Wolfsschanze) nadał kwaterze sam Adolf Hitler, który przybył tam 24 czerwca 1941 r., dwa dni po niemieckim ataku na Związek Radziecki. PAP: Jaka była infrastruktura kwatery? Jak liczna była jej załoga? Daniel Chraniuk: Obecny kształt "Wilczy Szaniec" osiągnął dopiero po rozbudowie w 1944 r. Pierwotnie kwatera wyglądała o wiele skromniej i składała się jedynie z drewnianych i murowanych (ceglanych) baraków. Z czasem niektóre baraki były „oblewane” betonowymi płaszczami, a najcięższe obiekty konstruowano od podstaw. Efektem wszystkich prac budowlanych było powstanie świetnie zamaskowanego leśnego kompleksu ośmiu ciężkich schronów przeciwlotniczych, kilkunastu lżejszych oraz kilkudziesięciu ceglanych i drewnianych baraków. Najcięższe schrony typu „A” powstały dla Adolfa Hitlera, Martina Bormanna i Hermanna Goeringa. Schron Hitlera miał 36 m długości, 32 m szerokości i 10 m wysokości, grubość jego stropu wynosiła 8 m. Ważył on ponad 50 000 ton. Goering w swoim schronie nigdy nie zamieszkał. Ten sybaryta bardzo nie lubił cichego i surowego klimatu "Wilczego Szańca". Największym problemem kwatery była wilgoć i związany z nią rozwój grzybów i pleśni. Latem w okolicznych jeziorach i bagnach mnożyły się miliony komarów i meszek, które mocno dawały się we znaki załodze kwatery. Istotnym walorem lokalizacji "Wilczego Szańca" była jego infrastruktura komunikacyjna. Kwatera znajduje się tuż przy drodze Kętrzyn – Węgorzewo. Obok niej biegła linia kolejowa, która w latach budowy i użytkowania kwatery była bardzo intensywnie eksploatowana. Zaledwie 7 kilometrów na południowy zachód do "Wilczego Szańca" we wsi Wilamowo znajdowało się lotnisko do obsługi pasażerskiej i łącznikowej. W kwaterze powstała duża centrala łącznościowa obsługująca stałe połączenia telefoniczne, dalekopisowe, radiowe i radiotelegraficzne. Dzięki nim utrzymywano stałą komunikację z całą okupowaną przez Niemców Europą. Otoczony zasiekami z drutu kolczastego i polami minowymi kompleks zajmował powierzchnię około 250 ha. Wewnątrz podzielony był na trzy strefy bezpieczeństwa, które czasowo zamieszkiwało ponad 2000 osób. PAP: Jakie strategiczne decyzje co do przebiegu wojny zapadały w Gierłoży? Daniel Chraniuk: Od 24 czerwca 1941 r. "Wilczy Szaniec" stał się główną kwaterą Hitlera i Naczelnego Dowództwa Sił Zbrojnych III Rzeszy. Kwatera była głównym ośrodkiem decyzyjnym. Hitler przyjmował w niej najwyższych dygnitarzy reżimu nazistowskiego oraz przywódców państw sojuszniczych i satelickich III Rzeszy. Ponadto na stałe kwaterowali tam generałowie i oficerowie Wehrmachtu oraz funkcjonariusze SS. To przed nimi przywódca III Rzeszy wytyczał strategiczne cele oraz wygłaszał monologi na temat planów zdobycia „przestrzeni życiowej” na Wschodzie. 6 sierpnia 1942 r. w "Wilczym Szańcu" Hitler powiedział: „Pochłoniemy albo usuniemy śmieszne sto milionów Słowian”. W niewoli niemieckiej zostało zabitych lub zmarło z wycieńczenia, chorób i głodu ok. 3,3 mln jeńców radzieckich. Niemcy masowo mordowali Żydów oraz słowiańską ludność cywilną. Daniel Chraniuk: Od 24 czerwca 1941 r. "Wilczy Szaniec" stał się główną kwaterą Hitlera i Naczelnego Dowództwa Sił Zbrojnych III Rzeszy. Kwatera była głównym ośrodkiem decyzyjnym. Hitler przyjmował w niej najwyższych dygnitarzy reżimu nazistowskiego oraz przywódców państw sojuszniczych i satelickich III Rzeszy. Ponadto na stałe kwaterowali tam generałowie i oficerowie Wehrmachtu oraz funkcjonariusze SS. W "Wilczym Szańcu" Hitler snuł plany całkowitego zniszczenia Moskwy; tu zapadła decyzja o blokadzie Leningradu i zagłodzeniu jego mieszkańców. 1 sierpnia 1944 r. na wieść o wybuchu powstania w Warszawie Hitler wydał rozkaz całkowitego zniszczenia miasta i eksterminacji wszystkich mieszkańców. Do walki Niemcy skierowali specjalne jednostki SS, złożone z kryminalistów. W pierwszych dniach sierpnia wymordowały one ok. 50 000 mężczyzn, kobiet i dzieci. Po kapitulacji powstania Niemcy obrócili Warszawę w morze ruin. Mówiąc o tym miejscu trzeba zawsze pamiętać, że jest ono naznaczone cierpieniem i krwią setek tysięcy ludzi. PAP: Turystom "Wilczy Szaniec" kojarzy się przede wszystkim z nieudanym zamachem na Hitlera. Jak historycy oceniają to zdarzenie w szerokim kontekście historycznym? Daniel Chraniuk: Zamach dokonany przez płk. Clausa von Stauffenberga 20 lipca 1944 r. był bardzo realną próbą pozbawienia Hitlera życia. Historycy jego przebieg rozłożyli niemal na części pierwsze. Trzeba przyznać płk. Stauffenbergowi, że - jak na tamte okoliczności - wykazał się dużą odwagą i determinacją, a tylko splot okoliczności uratował Hitlerowi życie. Nie można jednak zapomnieć, że płk. Stauffenberg długo był lojalnym niemieckim oficerem popierającym politykę Hitlera. Brał on udział w kampaniach w Polsce, Francji i Afryce Północnej. W liście do żony z 4 września 1939 r. pisał o Polsce: „Miejscowa ludność to niewiarygodny motłoch, bardzo dużo Żydów i mieszańców. Wokół czuje się nadzwyczajną nędzę. To jest naród, który aby dobrze się czuć, najwyraźniej potrzebuje batoga. Tysiące jeńców przyczynią się na pewno do rozwoju naszego rolnictwa”. Podczas walk w Afryce Północnej został ciężko ranny, tracąc lewe oko, prawą dłoń i dwa palce u lewej dłoni. Po rekonwalescencji Stauffenberg nie wrócił na front, ale został mianowany szefem sztabu Armii Zapasowej. Międzynarodowa sytuacja III Rzeszy bardzo się wówczas pogorszyła. W 1943 r. Niemcy doznali klęsk w Afryce Północnej i pod Kurskiem. Alianci właściwie pokonali sojusznicze Włochy, których Niemcy musieli bronić własnymi siłami. Na sile przybierały alianckie naloty na niemieckie miasta i ośrodki przemysłowe. 6 czerwca 1944 r. alianci wylądowali w Normandii i utworzyli drugi front, a 22 czerwca ruszyła wielka ofensywa Armii Czerwonej na Białorusi. Wszystko to sprawiło, że wokół płk. Stauffenberga zawiązała się grupa oficerów niezadowolonych z przebiegu wojny i klęsk. Planowali oni zabić Hitlera, a następnie dokonać przewrotu wojskowego, rozbrajając w Berlinie i innych dużych miastach siły wierne reżimowi. Planowi temu nadano kryptonim „Walkiria”. Spiskowcy zamierzali zawrzeć pokój z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi, kontynuować zaś wojnę z ZSRR w celu utrzymania wcześniejszych zdobyczy terytorialnych na Wschodzie. Daniel Chraniuk: Tuż przed wkroczeniem Armii Czerwonej, na rozkaz feldmarszałka Wilhelma Keitla, w nocy z 24 na 25 stycznia 1945 r. zabudowania "Wilczego Szańca" wysadzono w powietrze. Było to duże przedsięwzięcie, któremu niemieccy saperzy z braku czasu i odpowiedniej ilości materiałów wybuchowych nie sprostali. Efekty ich działań możemy oglądać współcześnie. Zamach z 20 lipca 1944 r. był bardziej efektem spisku wojskowych niż działania zorganizowanego ruchu oporu. Patrząc na ówczesną sytuację Niemiec, trudno uwierzyć, że śmierć Hitlera mogłaby coś zmienić. W lipcu 1944 r. było już stanowczo za późno, aby alianci, zwłaszcza Związek Radziecki, zrezygnowali z parcia naprzód. Paradoksalnie zamach przysłużył się samemu reżimowi. Propaganda niemiecka odmawiała zamachowcom ludzkich cech, a przez armię przetoczyła się fala podejrzeń i aresztowań eliminujących wszelki przejawy nielojalności. Na czoło jeszcze bardziej wybito posłuszeństwo, fanatyzm i bezwarunkową wiarę w fuehrera. PAP: Jakie były okoliczności wysadzenia "Wilczego Szańca" w 1945 r.? Daniel Chraniuk: Jesienią 1944 r. Armia Czerwona zbliżyła się do granic Prus Wschodnich. Hitler opuścił kwaterę w "Wilczym Szańcu" 20 listopada 1944 r. Ludności cywilnej na ewakuację z Prus Wschodnich zezwolono dopiero w styczniu 1945 r. Miejscowa ludność rzuciła się do ucieczki w obawie przed nadciągającą Armią Czerwoną. W warunkach bardzo ostrej zimy uciekinierzy na własną rękę podążali na zachód bądź próbowali dostać się na statki w portach bałtyckich. Część transportów z uchodźcami została zatopiona przez radzieckie okręty podwodne. Opustoszała kwatera, pomimo zaangażowanych tak wielkich środków materiałowych nie miała znaczenia militarnego. Tuż przed wkroczeniem Armii Czerwonej, na rozkaz feldmarszałka Wilhelma Keitla, w nocy z 24 na 25 stycznia 1945 r. zabudowania "Wilczego Szańca" wysadzono w powietrze. Pisemny rozkaz feldmarszałka zachował się do dziś. Było to duże przedsięwzięcie, któremu niemieccy saperzy z braku czasu i odpowiedniej ilości materiałów wybuchowych nie sprostali. Efekty ich działań możemy oglądać współcześnie. Aby wysadzić w powietrze, a właściwie rozerwać od środka betonowy płaszcz ciężkiego schronu typu „A” potrzebne było nawet kilka ton materiałów wybuchowych. Najbardziej zniszczony został schron Hitlera. Pozostałe z mniejszymi lub większymi uszkodzeniami stoją do dzisiaj. Rozmawiała Agnieszka Libudzka (PAP) ali/ ls/ mjs/ gma/ Skip to content Private tour Private tour Travel from Gdansk to the Wolf’s Lair. Placed in the middle of a forest, these bunkers were Hitler’s headquarters throughout World War II. Whilst there you can explore the area, discovering bunkers and roads of generals whilst learning secret facts. About this activity Free cancellation Cancel up to 24 hours in advance to receive a full refund Reserve now & pay later Keep your travel plans flexible—book your spot and pay nothing today. Covid-19 precautions Special health and safety measures are in place. Check your activity voucher once you book for full details. Duration 10 - 12 hours Check availability to see starting times. Live tour guide Polish, English, German, Russian, French, Italian Pickup included Your Gdansk, Sopot, or Gdynia accommodation. Private group Take a private full-day tour from Gdansk to the Wolf’s Lair, Mamerki, and St. Lipka Enter the Hitler’s headquarters area from World War II with a local guide See authentic bunkers and hear of their incredible history Visit the Baroque St. Mary Church in St. Lipka Discover hidden secrets about the war Discover a complex of over 80 buildings built in 1941 that used to be Adolf Hitler’s military headquarters. See for yourself the 50 massive well-camouflaged bunkers, some of which have walls as thick as 6 meters. See the remnants of this historic and important place where decisions about war moves and the construction of death camps were made, as well as where the famous attack on Hitler took place. Wolf’s Lair was a perfectly guarded place that was surrounded by a minefield. It was operated for 4 years and was home to over 2,000 people. Whilst touring through this secret forest, your local guide will tell you the best stories and facts about the area, and will also show you some of the area's hidden gems. In the extended version of this tour, see also another place full of bunkers, Mamerki village. It used to be the headquarters of the Supreme Command of the Land Forces. It’s a huge area which includes bunkers, shelters, and the houses of generals and officers. Whilst there you will be able to discover the Amber Chamber, the interiors of the famous U-boot German Submarine, and a museum dedicated to the East Front. On your way back from the extended tour you will visit the St. Mary’s Sanctuary in Swieta Lipka. From the entrance you will be able to see fantastic Baroque architecture, the fabulous colors of the building, and the impressive gate. Inside you will find beautiful organs, fantastic paintings on the walls, a richly decorated roof, and great sculptures. Private full-day tour to the Wolf’s Lair, Mamerki, and St. Lipka Private licensed guide in Wolf’s Lair Ticket entrance to the the Wolf’s Lair Round-trip transportation from your hotel Private comfortable transportation with an English-speaking driver Sightseeing of the St. Mary’s Sanctuary (extended tour only) Ticket entrance to Mamerki Traditional Polish lunch Guide in Mamerki and the St. Mary’s Sanctuary Know before you go There will be time for a food break if you feel hungry after your tour Please check your email the day before the tour to receive important information There are many bunkers, underground areas, and old routes, so be sure to wear comfortable shoes Podczas wycieczki zostaniesz przeniesiony do Wilczego Szańca położonego w środku lasu, gdzie czeka niesamowita historia czasów wojennych. To była prawdziwa kwatera główna Hitlera. Zbadaj cały obszar, odkryj bunkry, drogi generałów i tajne fakty. W skrócie Prywatna całodniowa wycieczka z Gdańska do Wilczego Szańca oraz Mamerek i Świętej Lipki Wejdź do siedziby Hitlera z czasów II wojny światowej z lokalnym przewodnikiem Zobacz autentyczne bunkry, a także posłuchaj niesamowitej historii w Mamerkach Odwiedź barokowy kościół Mariacki w Świętej Lipce i znajdź niesamowite kolory, a także bogatą dekorację Odkryj ukryte skarby związane z wojną, zbrodniami, nazistami, a także tajnymi miejscami Sprawdź cenę Darmowa rezygnacja na 24 godziny przed rozpoczęciem Gwarancja najniższej ceny Proszę podać liczbę biletów Udogodnienia 10 - 12 godzinPrywatna wycieczkaWyłącznie tylko dla CiebiePo prostu kup, a my natychmiast zorganizujemyTwoja rezerwacja gwarantuje, że wycieczka jest już w pełni zorganizowana, po prostu przyjdź i ciesz się!Przewodnik na żywoAngielski, niemiecki, francuski, włoski, rosyjski, polskiTransport samochodowyBilety bez kolejki w celu uzyskania dostępu priorytetowego Opis Dołącz do naszej wycieczki i udaj się do Wilczego Szańca z Gdańska. Odkryj kompleks ponad 80 budynków zbudowanych w 1941 roku. Kiedyś była to kwatera wojskowa Adolfa Hitlera. To miejsce, w którym spędził większość II wojny światowej. Przekonaj się sam 50 dobrze zakamuflowanych masywnych bunkrów o ścianach grubych nawet na 6 metrów! Zobacz pozostałości tego historycznego i ważnego miejsca. To tam zapadły decyzje o posunięciach wojennych i budowie obozów zagłady lub gdzie miał miejsce atak na Hitlera. Wilczy Szaniec był doskonale strzeżonym miejscem, otoczonym polem minowym. Działał przez 4 lata i mieszkało w nim ponad 2000 osób. Ale pod koniec wojny nie było czasu na zniszczenie tego miejsca, więc teraz można spacerować po autentycznych miejscach. Gdy wejdziesz do tego tajemniczego lasu, poczujesz niezwykłą atmosferę niesamowitych wydarzeń historycznych, które miały miejsce przed laty. Lokalny przewodnik opowie Ci najlepsze historie i fakty dotyczące tego miejsca oraz pokaże ukryte skarby tego dużego obszaru. Będzie też czas na lunch, jeśli po ekscytującej wycieczce poczujesz głód. Gdańsk do Wilczego Szańca z dodatkową wycieczką po St. Lipce i Mamerkach Jeśli Wilczy Szaniec to dla Ciebie za mało, możesz kontynuować wycieczkę. Podczas dłuższej wycieczki zobaczysz także kolejne miejsce pełne bunkrów. To wieś Mamerki. Kiedyś była to kwatera główna Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych. To ogromny obszar z bunkrami, schronami, domami generałów i oficerów. Możesz poczuć się jak odkrywca i bez przewodnika spróbować odnaleźć we własnej Bursztynowej Komnacie, zobaczyć wnętrze słynnego U-bootu Niemieckiego Okrętu Podwodnego, tajnej broni III Rzeszy lub wejść do Muzeum poświęconego Frontowi Wschodniemu. Po drodze zwiedź także Sanktuarium Mariackie w Świętej Lipce. Już od wejścia widać fantastyczną barokową architekturę, kolorystykę budowli, a także bogatą bramę. Wewnątrz naprawdę piękne organy, fantastyczne obrazy na ścianach, bogato zdobiony dach oraz wspaniałe rzeźby. Na pewno spodoba ci się cały ten widok. Wliczone w cenę Prywatna całodniowa wycieczka do Wilczego Szańca, Mamerek i Świętej Lipki Prywatny licencjonowany przewodnik po Wilczym Szańcu Bilet wstępu do bazy Wilczego Szańca Odbiór i dowóz do hotelu Prywatny wygodny transport z anglojęzycznym kierowcą Zwiedzanie Sanktuarium Mariackiego (w wersji rozszerzonej) Bilet wstępu do Mamerek Tradycyjny polski obiad Przewodnik po Mamerkach i Sanktuarium Mariackim Adres hotelu podasz podczas płatności Ważne informacje Co trzeba wiedzieć Sprawdź pocztę e-mail dzień przed wycieczką, aby otrzymać ważne informacje Jest wiele bunkrów, podziemi i starych tras, więc pamiętaj o wygodnych butach Strona głównapolskaWilczy Szaniec - hitlerowskie bunkry Jak to kiedyś padło w klasyku: "bunkrów nie ma, ale też jest zajebiście"... więc chyba nie zaskakuje, że równie fajnie jest, gdy te bunkry jednak są ;). Choć trochę się już po Polsce jeździło, to jakoś nigdy nie zahaczyłam o nazistowskie kwatery czy schrony. Jednak podczas wyjazdu na Mazury Wilczy Szaniec (Wolfsschanze) - kwatera główna Hitlera - znalazł się bardzo wysoko na liście miejsc, które chcieliśmy zobaczyć. Wilczy Szaniec powstał ze względu na plany ataku Niemiec na ZSRR - bunkry znajdowały się blisko granicy ze Związkiem Radzieckim, a Hitler chciał mieć kwaterę blisko linii frontu. Budowę rozpoczęto jesienią 1940 roku, oficjalnie rozgłaszając informację, że to budowa zakładów chemicznych. Sam Führer przybył do Wilczego Szańca 24 czerwca 1941 r., choć kwatera nie była jeszcze w pełni ukończona. Tak właściwie budowy nigdy nie ukończono, bo schrony wciąż umacniano i rozbudowywano niemal do końca wojny. Gdy wojna zaczęła przybierać niepomyślny dla Niemców obrót i wojska radzieckie weszły na Mazury, w styczniu 1945 roku Niemcy sami wysadzili Wilczy Szaniec w powietrze. Kwatera główna i tak została przeniesiona w okolice Berlina już dwa miesiące wcześniej. Kiedy Sowieci dotarli do Wilczego Szańca, zajęli po prostu stos zaminowanych ruin. Późniejsze usuwanie min zajęło zresztą wiele lat - pracowali nad tym zarówno radzieccy, jak i polscy saperzy. Unieszkodliwiono wtedy ponad 54 tysiące min, a kto wie, co tam jeszcze zostało... Niby wszędzie dookoła rozstawione są tablice, by nie schodzić ze szlaku i nie wchodzić do bunkrów, ale ludzie przecież i tak robią swoje... Więc zakładam, że jednak teren udostępniony turystom został całkiem nieźle oczyszczony ;). Bilet wstępu do Wilczego Szańca kosztuje 15 zł (10 zł - ulgowy) i obejmuje on po prostu wejście na teren dawnej kwatery głównej. Już na parkingu zaczepiają przewodnicy zbierający grupy turystów za dodatkową opłatą. Nie lubię czegoś takiego - wolę sobie na spokojnie iść swoim tempem i zobaczyć to, co chcę zobaczyć, a nie to, co za ciekawe uzna przewodnik. Dlatego kupiliśmy mapkę z oznaczonym szlakiem i opisem poszczególnych miejsc, która doskonale się sprawdziła zamiast przewodnika (no i była zdecydowanie tańsza ;) ). Na terenie Wilczego Szańca spędziliśmy ponad 2 godziny i to chyba taki minimalny czas, by wszystko w miarę dobrze zobaczyć. Całość była ciekawa i dobrze opisana i chyba jedyny minus to wszechobecne komary... ;) Dla tych, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej, a przy okazji nieco się rozerwać (i nie mam tu na myśli szukania min ;) ), zaledwie 1,5 km od Wilczego Szańca powstała Mazurolandia. To park atrakcji poświęcony Warmii i Mazurom, który reklamuje się hasłem: "łączymy świetną zabawę z poznawaniem zabytków, kultury i historii regionu warmińsko-mazurskiego"*. Bilety są w różnych cenach, w zależności od atrakcji, do których chcemy zajrzeć. My odpuściliśmy sobie park zabaw i strzelnice, więc taki bilet kosztował 16 zł. Muzeum Militariów to chyba najciekawsza część Mazurolandii, przynajmniej dla tych, którzy interesują się historią. W środku dowiemy się więcej o Wilczym Szańcu - zobaczymy miniatury kwatery głównej, poczytamy o życiu w środku czy o nieudanym zamachu Stauffenberga na Hitlera. Jednak to nie jedyne ciekawostki wojenne, które znajdziemy w muzeum - są tam różne rodzaje broni czy też przedmioty codziennego użytku na froncie, jak na przykład produkty sanitarne czy latarki. Sporo naprawdę fajnych ciekawostek :) Mazurolandia umożliwia nam też przeniesienie się nieco bardziej w przeszłość, bo aż do czasów wojen krzyżackich. W parku zbudowano niewielkie grodzisko rycerskie, naprzeciwko którego znajduje się chyba największa miniatura w Mazurolandii - zamek w Malborku. Wewnątrz grodziska możemy poczytać o Krzyżakach, spróbować strzelania z łuku czy wymachiwania mieczem albo nawet dać się zakuć w dyby... ;) Centralną część Mazurolandii zajmuje park miniatur, przedstawiający najciekawsze - choć nie zawsze najbardziej znane - zabytki z Warmii i Mazur. Kilka obiektów już miałam okazję poznać, np. bazylikę w św. Lipce czy twierdzę Boyen w Giżycku, ale mnóstwo innych wciąż pozostaje dla mnie wielką niewiadomą. ;) Ciekawostką była też oddzielna wystawa poświęcona... stadionom piłkarskim, wybudowanym w Polsce i na Ukrainie na Euro 2012. Tego akurat się tam nie spodziewałam ;). Zwiedzanie Mazurolandii zakończyliśmy na zajrzeniu do chat regionalnych - warmińskiej i mazurskiej. Taki mini-skansen, o ile dwie chaty można właściwie nazwać skansenem? Ogólnie mam wrażenie, że o ile Wilczy Szaniec mi się podobał, tak Mazurolandia pozostawiła po sobie jakiś niedosyt. Takie trochę wszystko i nic... Choć sporo atrakcji było zrobionych pod dzieci, więc pewnie rodziny z dziećmi bawiłyby się tam lepiej niż my ;). No ale ja przynajmniej doczytałam trochę o wojnie, Wilczym Szańcu i Krzyżakach, więc no... też jest zajebiście ;). Mało kto zna historię budowy tajnej kwatery Hitlera na terenie dzisiejszej Polski. To niezwykle ciekawy Wilczy Szaniec, skąd Führer miał kierować akcją wojsk Rzeszy na wschodzie. Radiesteci doszukują się w tym miejscu silnej ziemskiej energii. Z kwatery pozostały gruzy, ale i tak warto ją odwiedzić. Ten zabytek to prawdziwa gratka dla historyków. Wilczy Szaniec – tajna kwatera Hitlera w Polsce Tajemnice Wilczego Szańca warto poznać – to unikatowa tajna kwatera Hitlera w Polsce W latach 1941-44 w Wilczym Szańcu (Wolfsschanze) znajdowała się kwatera Hitlera. W lesie gierłoskim na podmokłym terenie na wschód od Gierłoża (niedaleko Kętrzyna) zbudowano kilkadziesiąt drewnianych baraków i żelbetowych, celowo dobrze ukrytych bunkrów. W kolejnych latach kwaterę rozbudowywano. Do budowy ogromnego kompleksu zaangażowano 20 tys. robotników. Podobne Führer miał w całej Europie, a podczas wojny z Polską kwatera znajdowała się też w pociągu. Nie były to jedyne tajne kwatery w tej okolicy. W Mamerkach nad jeziorem Mamry zbudowano podobnie wielki, dobrze ukryty kompleks bunkrów. Mieszkało tam nawet 1500 osób dowodzących na froncie wschodnim. Kwatera w Mamerkach. Zamach na Hitlera i Bursztynowa Komnata Mimo ukrycia się w lesie, nazistom groziło zdemaskowanie i zamachy, dlatego podjęli wiele środków ostrożności. Wilczy Szaniec otoczyli zasiekami z drutu kolczastego i polem minowym, a dookoła znajdowało się kilka kwater pomocniczych. Np. Göring miał swoją w Puszczy Piskiej, Joachim von Ribbentrop w pałacu w Sztynorcie 21 km od Wilczego Szańca, w Pozezdrzu 27 km od Gierłoży została zbudowana kryjówka Himmlera, a placówka Abwehry znajdowała się w Mikołajkach. Kwatery Himmlera i Göringa na Mazurach. Wiedziałeś o ich istnieniu? Wilczy Szaniec zajmował 250 ha obszaru w pobliżu linii kolejowej Kętrzyn – Węgorzewo. Naziści łatwo mogli tam dotrzeć koleją, a także samolotem – zaplanowali na tym terenie lądowisko dla samolotów kurierskich. Każdego z wjazdów strzegli wartownicy, a dookoła znajdowały się też stanowiska obrony przeciwlotniczej. Nikt niepowołany nie był w stanie dostać się do środka. Jednocześnie pracowało tam nawet 2200 osób: oficerów, sekretarek, łączników, stenografów i tych odpowiedzialnych za bardziej przyziemne, niezwiązane z działaniami wojennymi czynności, np. gotowanie. Zamach na życie Hitlera Wilczy Szaniec – tajna kwatera Hitlera w Polsce Łącznie kwatera liczyła około 80 budynków i 100 baraków, był to prawdziwy ośrodek dowodzenia. Miał nawet centralne ogrzewanie, podłączenie do elektrowni (w razie problemów z prądem były też agregaty) i własne ujęcie wody. Niektóre stropy liczyły 8 metrów grubości. Drogi budowniczowie pokryli imitującą leśne poszycie siatką. Całość starali się zamaskować, sztucznymi drzewami. 20 lipca 1944 roku w Wilczym Szańcu miał miejsce nieudany zamach na życie Hitlera. Płk Claus von Stauffenberg, szef sztabu Armii Rezerwowej, często brał udział w spotkaniach z Führerem. Wcześniej kilkukrotnie próbował pozbawić go życia. Wtedy nie było jednak przy nim Himmlera i Göringa, których zabicie znacznie ułatwiłoby przejęcie władzy w Rzeszy. Dopiero w Wilczym Szańcu Stauffenberg odważył się przemycić kilogramowy ładunek plastiku z zapalnikiem. Ustawił czas na 30 minut, a teczkę z bombą położył obok Hitlera. W zamachu zginęły cztery osoby, a Führer został jedynie lekko ranny. Zamachowiec został zdemaskowany, ponieważ opuszczał Wilczy Szaniec w pośpiechu. Kwaterę długo rozbudowano, ale ostatecznie jej nie skończono. Niektóre budynki zostały zniszczone, ale mimo to wrażenie robi ogrom przedsięwzięcia, które przecież mało być jeszcze większe niż widzimy obecnie! Wiadukty w Stańczykach – to tędy wożono kamienie Wiadukty w Stańczykach Kamienie na budowę Wilczego Szańca wieziono jednym z pięknych wiaduktów w Stańczykach, stojących w Puszczy Romnickiej. Arkadowe wiadukty były elementem trasy do Gierłoży, gdzie powstał Wilczy Szaniec. Kamienie na budowę wożono właśnie mostami w Stańczykach. Czytaj więcej: Wiadukty w Stańczykach – kolosalne łuki Pod Wilczym Szańcem radiesteci dopatrują się linii silnego pola elektromagnetycznego. Na jej przedłużeniu stoi tajemnicza piramida w Rapie Piramida w Rapie Piramida w Rapie. Fot. Shuttertock W piramidzie w Rapie pochowano siedmioro członków rodziny von Fahrenheit. Po latach ciała znaleziono bez głów. Wierzono, że każdy kto wejdzie do piramidy, umrze potem w męczarniach, bo ma ona złe moce. Radiesteci zajmujący się promieniowaniem twierdzą, że piramida stoi na przecięciu trzech potężnych szlaków promieniowania geomagnetycznego, a podobno na jednej z tych linii znajduje się także Wilczy Szaniec. Czytaj więcej: Piramida w Rapie – dlaczego powstała? Wilczy Szaniec – zdjęcia ze środka Wnętrza Wilczego Szańca Hitler sam wymyślił nazwę kwatery, odnosząc się do pseudonimu Wilk, którego niegdyś używał. Trzeba przyznać, że miał z tego zwierzęcia wiele. Wilczy Szaniec – tajna kwatera Hitlera w Polsce Wilczy Szaniec nocą. Fot. Shutterstock

wilczy szaniec w środku